środa, 6 listopada 2013

Bo oczekuję kogoś ważnego...

I oto jestem Blondyna, w nowym miejscu (w domu teściów) wspierana przez mojego męża i moją rodzinę począwszy od rodziców skończywszy na wujkach ciociach i rodzeństwie ciotecznym, nie do końca rozumiana za to przez teściową i teścia którzy wmawiają  sobie a bardziej mnie że ich dyskryminuje, choć nie za bardzo wiem czemu tak jest ja postępuje według swojego planu i mam zamiar przede wszystkim robić swoje dla swojej rodziny narazie dwu osobowej ale już za 3 miesiące powitamy nowego członka rodzinki i dla niego właśnie znoszę każdy dzień na słuchaniu narzekań teścia i teściówki na moją skromną osobę...
c.d.n...